• image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
Previous Next

Zapraszamy do naszej szkoły. Budynek podobny do tysiąca innych szkół w Polsce, powstał, bowiem z okazji Millennium. Architektura z pewnością nikogo nie zaskoczy, a ktoś, kto powróci do szkoły po wielu latach, w niej się nie zgubi. Na przerwie uczniowie nie chodzą jak przed laty parami, w papciach. Słychać wielki gwar, hałas, co chwilę ktoś przebiega wzdłuż korytarza.

 

Zdarza się też czasami usłyszeć jakieś soczyste słowo, niestety my dorośli też ich nadużywamy.
Jednak jest coś, co sprawia, że ta szkoła jest inna. To jej uczniowie, którzy skrywają w sobie wspaniałe talenty. Trzeba dobrych nauczycieli, aby je rozpoznać i wyszukać w tym pozornie bezbarwnym tłumie młodych ludzi. I to właśnie w naszej szkole się udało. Żadna inna placówka szkolna w Bydgoszczy nie organizuje z takim rozmachem koncertu, który wystawiany jest od siedmiu lat na scenie Adrii, przy ulicy Toruńskiej. Każdy jest niepowtarzalny, ma wciąż nowych wykonawców, bo przecież jedni
przychodzą, a drudzy idą dalej zdobywać wiedzę, czy już pracować.
Jak wiele talentów jest wśród uczniów, o których nieraz się mówi – to przecież rozwydrzona młodzież, co z nich wyrośnie? Ano wyrośnie. Wystarczy choć raz przyjść na koncert, można go zobaczyć  na płycie DVD ale to nie to samo.
W tym roku młodzi wykonawcy znowu zaskoczyli publiczność, wśród której byli wspaniali goście. Rodzice, nauczyciele i sami uczniowie. Najlepsza recenzja, to słowa Tomka z drugiej klasy gimnazjum. Zapytałem go, co tutaj robisz? Usłyszałem odpowiedź – przecież kazali przyjść. Wolałbym siedzieć w domu przed kompem. Powiedziałem - zobaczysz, nie będziesz żałował. Został po koncercie, żeby mi powiedzieć – Proszę pana, było fantastycznie.Reakcja dorosłej części widowni wśród której
było wielu znamienitych gości – Jan Szopiński, wiceprezydent miasta Bydgoszczy, DanutanSzymańska-Al Samarrai, dyrektor Wydziału Strategii i Rozwoju Kuratorium Oświaty,Wiceprzewodnicząca Rady Miasta – Anna Mickiewicz,
przewodnicząca Rady Osiedle Błonie, pani Grażyna Kufel, były spontaniczne.
Pokazywały, że koncert zrobił duże wrażenie, a niemilknące brawa, uśmiechy cieszyły wykonawców, których na scenie było ponad stu. Nikt nie spieszył się do wyjścia, jak to zwykle bywa.
Trochę kuchni organizacyjnej. Wydawało się, że wszystko jest przeciw nam, Ktoś zachorował, inny spóźnił się, bo komunikacja miejska zawiodła. Z różnych powodów na próbach brakowało tej, czy tamtej osoby. Gdzieś zagubił się podkład muzyczny. Im jednak bliżej koncertu, tym było widać większą koncentrację i mobilizację u wykonawców i realizatorów. Oczywiście jak zwykle było trochę nerwów, dramatycznych zwrotów akcji. One jednak są potrzebne, gdy mamy do czynienia ze sztuką przez
wielkie”.
Nie chcę nikogo wyróżniać, bo wszyscy byli fantastyczni. Muszę jednak napisać o jednej wykonawczyni, której pewnie z nieba przysłuchiwała się Danuta Rinn. Musiała westchnąć; Aniu, twoje śpiewanie o tych mężczyznach jest doskonałe, pewnie mogłybyśmy śpiewać w duecie. Tak jednak możnaby pisać o wszystkich wykonawcach, którzy włożyli wiele serca w to, aby koncert wypalił i zrobił wrażenie.


 images

 

 

el12

670 latbyd